kotek na torcie

 

Na 5 urodziny mojego synka mieliśmy zupełnie inne plany. Niestety choroba jubilata zmusiła nas do pozostania w domu i na szybko musieliśmy organizować tort i stworzyć mu wyjątkową atmosferę. Było skromnie, ale uroczo. Antoś dostał to co zamówił czyli: urodziny z kotkami. Na torcie miał być biały i z różowym noskiem…takie lubi najbardziej.

Do tortu najbardziej pasowały mi żółte dodatki więc wybrałam wzór polka dot w tym kolorze.

Anti uwielbia żółty ser więc myślał, że to źródło koncepcji. Ja jakoś na to nie wpadłam:)

Do tego były dwie inne ulubione rzeczy Antosia: mleczko i popcorn. Nowe pudełka okazały się doskonałe!

Zamawiając je wiedziałam, że są małe, ale w rzeczywistości okazały się wręcz malutkie i cudne. W sam raz by ustawić ich więcej na stole tak by go nie zdominowały.

Torcik był malutki bo nie spodziewaliśmy się gości a lepienie kotka nie było tak trudne jak mi się początkowo wydawało :)